Polecany post

16 lutego 2018, wracam do kraju, a co potem?

fot. wojtek111 -Polska ma najwyzszy wskaznik umow terminowych w calej UE - podsumowal polski rynek pracy Dominik Owczarek z Instytutu S...

28 wrzesnia 2014, Zostan moja Ukrainka, czyli Polki na rynkach Europy

Natasza jest postawna, ale wciaz przystojna kobieta w srednim wieku. Blond wlosy opadajace na ramiona, zielone oczy podkreslone perlowym, bladorozowym cieniem, delikatne, acz wydatne usta - moze sie podobac. Spotkalam ja w kolejce do urzedu ds. cudzoziemcow. Przysluchiwala sie rodaczkom, wymieniala sie doswiadczeniami.
- Jestem tu od wielu lat. Znam nasze prawa - zagadnela.
Nie zawsze pracowala jako sprzataczka. Najpierw byla niania. I podczas ktorejs z wizyt u dzieci dostala od rodzica pierwsza "propozycje". Potem byly podobne sytuacje.
- Kiedys mialam dosc i krzyknelam: jestem ze Wschodu, ale nie jestem kurwa! - jej oczy zapalily sie na mysl o wspomnieniach.

Anka pracuje w Belgii od 6 lat. Troche lyknela jezyka, aczkolwiek nie na tyle, aby szukac czegos innego niz sprzatanie. Sciele lozka i odkurza w prywatnych domach, pol na pol - legalnie i na czarno. Przewaznie u Belgow, ale ma tez rodzine Afro-Belgow pochodzenia kongijskiego. Blondynka, drobna, z duzymi niebieskimi oczami i zadartym nosem, wyglada jak slodka dziewczynka. Moze to pozwolilo kojarzyc ja z Lolita, choc ma 33 lata. Podobnie jak bohaterka listu "Finowie ciagle pytali mnie, ile biore za noc" , miala kilka propozycji "pracy po godzinach" od "patronow".

Zastanawia, co powoduje, ze imigrantki sa traktowane jako seksualne mieso. Jesli pamietacie epizod z filmu "Import/Eksport", kiedy Olga zaczela prace w domu starcow, natychmiast dostala propozycje od swojego podopiecznego, aby wyjsc za niego za maz. Naiwnie myslala, ze bedzie miala wreszcie staly adres, papiery i bedzie mogla opiekowac sie staruszkiem. Czy gdyby byla Austriaczka, padlaby podobna propozycja? Inna Olga skarzy sie, ze mimo swojego wyksztalcenia, nie moze znalezc pracy bez propozycji dodatkowych zajec. Zadna z kobiet ani nie ma wyzywajacego makijazu, ani nie zachowuje sie jak bohaterka "W sieci". Chodzi zatem wylacznie o podniecajacy stosunek podleglosci, wladze, jaka ma nad kobietami-imigrantkami ktos, kto rozkazuje i dysponuje pieniedzmi. Czy to go jednak usprawiedliwia?



Brak komentarzy: