Polecany post

16 lutego 2018, wracam do kraju, a co potem?

fot. wojtek111 -Polska ma najwyzszy wskaznik umow terminowych w calej UE - podsumowal polski rynek pracy Dominik Owczarek z Instytutu S...

20 wrzesnia 2015, o reputacji Polek za granica

Moja znajoma Litwinka wpadla do mnie na kawe. Zdyszana, rumiana i wsciekla.
- Marokanczyk zaczepil mnie w sklepie u Indusow - zaczela.
Ubrany na sportowo mlodzieniec przygladal sie dziewczynie podczas jej zakupow. Kiedy ta pakowala ciastka, zagadnal:
- Jestes Polka?
Kolezanka stanowczo zaprzeczyla. "Sportowiec" przysunal sie blizej i zaczal dopytywac:
- Klamiesz. Bo z jakiego innego kraju tu przyjezdzacie?
- Jestem z Europy - zachnela sie znajoma i wyszla. Zostawila sportowca przy ladzie, ogladajac sie nerwowo, czy nie zechce jej sledzic. Wygrala jednak jego nieznajomosc geografii panstw europejskich. Nie probowal jej juz wiecej zaczepiac.

Rzeczywiscie, na slowo: "Polka" wiekszosc znajomych meza odpowiada usmiechem. Nie jest to jednak usmiech aprobaty. Ten usmiech ma ironiczna konotacje.
- Polka? - rozmarzyl sie jeden ekspedient sklepu kolonialnego. - Ladne dziewczyny, ale wydaja sie latwe. Ciagle widze jedna sasiadke z innymi mezczyznami - wyliczyl.
- Ladne, ale glupie - dodal nieco mizerny Polak pracujacy jako hydraulik. Zostawiaja mezow i dzieci dla obcokrajowcow - chlopak przesunal zniszczona reka po czole.

Pamietam w swoim miejscu pracy bardzo szczupla dziewczyne, ktora probowala krasc...lyzeczki i folie aluminiowa. Blondynka, duze, niebieskie oczy, proporcjonalna figura, brak uzebienia no i ten fatalny nawyk. Okazalo sie, ze mieszka od lat z pewnym Maghrebczykiem. Podobno mieli dwojke dzieci, ktore zabrala opieka spoleczna. Za kazdym razem, kiedy lapalam dziewczyne na wkladaniu towaru do torebki, probowala klamac, ze lyzeczki sa dla jej dzieci...w rzeczywistosci byly dla niego.

Postanowilam przeprowadzic eksperyment. Zabralam Litwinke do centrum miasta. Ubrania dosc zwyczajne (luzne alladynki i top, kolezanka legginsy w panterkowy wzor i koszulka z napisem "I Love NYC"), dyskretny makijaz i...glosne dyskusje w jezyku angielskim. Wybralysmy dobrze znana brukselska trase - deptak przy bulwarze Anspach, prowadzacy do Starego Miasta. Na tej trasie jest pelno malych kafejek, ktorych stoliki okupuja mezczyzni pochodzenia afrykanskiego. Zanurzylysmy sie w tlum turystow i zywo deliberowalysmy. Nie minelo piec minut, slyszymy:
- Ca va?
- Halo!
Nie reagujemy. Przesuwamy sie dalej, ale smiechy i okrzyki nie ustaja.
- Powiedzialem: Ca va? - przebija sie przez gwar rozmow glos jednego mlodzienca.
Odwracamy sie i odkrzykujemy, ze nie rozumiemy francuskiego.
- How are you? - probuje mlodzieniec - Poland?
- Holland - odkrzykuje i darujemy sobie dialog.

Po przejsciu uliczkami Starego Miasta postanowilysmy usiasc na kawie. Kolezanka wyciaga papierosa. Nagle przed nami staje Marokanczyk w srednim wieku:
- Cigarette? - pokazuje na potrzebe zapalenia.
- If you wait for it. I will prepare it for you - odpowiada kolezanka.
Mezczyzna patrzy jej w oczy, po czym kwituje:
- Nice eyes. Polish?
- No, Spanish - odpowiada, nieco juz znudzona kolezanka.
- Habla Espanol? - mezczyzna niestety posluguje sie perfekcyjnym akcentem hiszpanskim.
- No, I come from Hungary and I am living in Spain - ratuje sytuacje Litwinka.
- Where? - mezczyzna odbiera skreconego papierosa.
- Hungary, eastern Europe.
- Nice Eyes, coffee? - mezczyzna postanawia sie przysiasc do stolika.
- We were actually going - wstaje od stolika, pociagajac za soba kolezanke.
Tego dnia juz wiecej nigdzie nie poszlysmy. Bylo mi wstyd i chcialam zakopac sie pod ziemie. Dlaczego stereotyp "latwej" kobiety jest Polkom tak chetnie przypinany? Czy rzeczywiscie jest az tak zle? W domu sprawdzilam opinie o Polkach pisane przez Polakow na rozmaitych forach. I...niestety opinie nie byly pozytywne:

Mialem sytuacje w ktorych wlasnie jakis murzyn czy arab opowiadal mi o swoich przezyciach z kobietami,o bardzo intensywnych nocach z seksownymi bialymi.Kazdy z nich twierdzil ze jak facet sobie chce ulzyc to Polki sa bardzo chetne i latwe.Jezeli widze biala kobiete z innego kraju z takimi jegomosciami to albo jest wstretna czyli gruba i brzydka albo z polswiatka.Polskie kobiety niestety nie.Widze nieraz ladne dziewczyny z czarnymi lub arabami.Gdy slysze juz ten ich"angielski"bez trudu rozpoznaje ze "rodaczka".Niektore widuje tu i tam i wiem ze Polki...Tak sobie zepsulyscie opinie a nas-facetow szlaf na to trafia bo przeciez to rodaczki.Czujemy do nich wielki zal.

Uwielbiam Polki. Zaznaczam, że jestem Polakiem. Polki są gorące,seksowne, inteligentne, rozwiązłe, perwersyjne, piękne, czułe, kobiece, zgrabne. Reasumując idealne kobiety, żony, kochanki, matki, towarzyszki życia. Zepsute? Za to kocham je najbardziej, kolorowe życie gwarantowane. Moja żona jest rozwiązła i zepsuta jak dla niektórych do cna

Zepsute, bo zdala od rodzicow i rodzenstwa i tu sie nie chodzi do kosciola. I wcale nie mowie o tych co z roznymi nacjami sie zadaja lub sprzedaja, tylko o tych co rzeklby ktos przykladnych pan domu. Oczywiscie nie wszystkie!!! Na szczescie jest cale grono kobiet ok.

 Co jest powodem takiej percepcji Polek przez Polakow i reszte europejskiego swiata? Sporo prawdy przebija sie w artykule tabloidu Daily Mail. Jedna z Polek mieszkajaca jakis czas w UK upatrywala przyczyne tej szczegolnej desperacji za wrazeniami w poczuciu samotnosci. Polki sa swiadome wlasnej wartosci, potrafia wydobyc kobiecosc w sposobie ubierania sie i, majac wiele propozycji, po prostu z nich korzystaja. Jak podkreslila rozmowczyni gazety: "od dobrej zabawy już tylko krok do przelotnego seksu". Dlatego, zdaniem tabloidu, Polki staly sie promiskuitywne i otwarte na (przelotne) zwiazki z przedstawicielami innych kultur. Co jednak z tymi, ktore zwiazaly sie z obcokrajowcami, niekoniecznie Europejczykami na stale? Czy, jak ja, traktuja egzotycznego meza jak czlowieka, a nie [nazwa dowolnej nacji], a moze do relacji pcha je wlasnie przerazliwa emigracyjna samotnosc?

Brak komentarzy: