Polecany post

16 lutego 2018, wracam do kraju, a co potem?

fot. wojtek111 -Polska ma najwyzszy wskaznik umow terminowych w calej UE - podsumowal polski rynek pracy Dominik Owczarek z Instytutu S...

25 sierpnia 2016: Wiele halasu o burkini

Kiedy potomkini libanskich imigrantow w Australii - Aheda Zanetti - stworzyla nowa sportowa kreacje dla kobiet muzulmanskich (i takich, ktore z roznych wzgledow nie lubia sie rozbierac i obnazac swojej skory na sloncu), nie myslala, ze ten kawalek poliestru i spandexu bedzie przyczynkiem do dyskusji o wolnosc kobiet w islamie. Ze bedzie przyczynkiem do konfliktu politycznego i polaryzacji pogladow tak w gronie feministek, jak i socjalistow, Europejczykow, chrzescijan, wreszcie samych muzulmanow. Dyskutuje sie obecnie zaciekle o godnosci kobiet, o potencjalnej opresji religii, o "kwestiach higieny" czy wreszcie o kwestiach imigracji, ktora nie przestrzega europejskich standardow ubioru. Sa tacy, ktorzy ida dalej twierdzac, ze burkini jest przykladem "zniewalania kobiet" i akcentem promujacym terroryzm.

Trudno spierac sie, czy policja dobrze egzekwuje nowe rezolucje prawne, sankcjonujace ubior burkini na plazach kilkunastu francuskich miast. Wydaje sie, ze ten "ban" ma wylacznie polityczne pobudki i jest swego rodzaju niezgrabna odpowiedzia rzadzacych lokalnie na problem braku integracji spolecznosci muzulmanskiej w ich miastach. Tylko czy oznaka braku integracji i "muzulmanska prowokacja" jest skromny, zakrywajacy kobiece ksztalty ubior do plywania? Czy takie kobiety sa bardziej niebezpieczne niz radykalni kaznodzieje, ktorzy rekrutuja potencjalnych bojownikow?

Wydaje sie, ze politycy zaczeli rozprawiac sie z problemem rosnacych napiec religijnych i spolecznych nie od tej strony. Mam nawet wrazenie, ze dzialali z podobnych pobudek, jak polscy prawicowi politycy, zakazujacy calkowicie aborcji czy zaplodnienia in vitro. Jest to wiec raczej uklon w strone prawicowego elektoratu i zdobycie ich sympatii wyborczej w najblizszych miesiacach niz zachowanie prewencyjne majace promowac nowe wzorce zachowania. Jesli wiec nazwac jakos burkini (niewazne, czy jest slownym derywatem od slowa "burka"), to jest ona chyba bardziej kielbasa wyborcza, anizeli "atakiem na wartosci europejskie".

Wracajac zas do kwestii kobiet - co, jak slusznie pisze dziennikarka Al-Jazeeery Christina Cerqueira, jesli oddamy glos samym zainteresowanym - muzulmankom? Aheda Lanetti twierdzi, ze zostala przez francuskich politykow zle zrozumiana. Ten ubior "ma konotacje pozytywne - symbolizuje wolnosc i szczescie, fun, fitness i zdrowie, a teraz oni zadaja od kobiet, zeby wyszly z plazy i wrocily do swoich kuchni?". Muzulmanskie kobiety skarza sie na dyskryminacje (okazalo sie, ze juz nie sama burkini jest opresyjnym ubiorem dla innych plazowiczow, takze zwykly szalik i dlugi rekaw koszuli), slysza ze strony innych plazowiczow obserwujacych scene wypisywania mandatu przez policje, ze "powinny wrocic do swoich krajow". Poza raz kolejny ktos czegos zakazuje, mowi w imieniu kobiet tak, jakby chcial je miec pod kontrola - czy juz tego kiedys nie przerabialysmy?

Po raz kolejny mezczyzni i prawicowi politycy, ktorym zagranie burkini przysporzy wyborcow wsrod niezdecydowanych wychodza z miarka w glowach i decyduja, co jest moralnie dozwolone. Czy zatem Nigella Lawson, ktora ubierala burkini ze wzgledow zdrowotnych (nadwrazliwosc skory na slonce), rowniez celuje w dobry smak francuskich plazowiczow? Najbardziej boli w tym ambarasie zdanie wielu feministek, ktore publikuja fotografie zakutanych kobiet w nikabach powolujac sie na to, ze taki ubior nie jest ubiorem tradycyjnym i sluzy opresji kobiet w patrialchalnym spoleczenstwie. Owszem,  jest to ubior praktykowany w konkretnych kulturach (jak afganska burka). Ale czy nie jest kwestia wyboru i osobistych wolnosci, czy bedac muzulmanka w Europie ubieramy hijab, shalwar kameez czy ubior kojarzony globalnie z europejskim? Pozbawiajac kobiety decyzyjnosci, zmuszamy je do asymilacji- czy tym samym nie odwracamy sie od spolecznosci i zawieszamy rozmowy nad wspolnym byciem razem pod jednym dachem? Oddajmy glos tworczyni burkini:

"[Kiedy pierwszy raz plywalam w burkini], czulam sie wolna, pelna mocy. Czulam, ze ten basen jest moj [...] I wiecie co? Nosze bikini pod burkini. Mam to, co najlepsze z obu swiatow".



burkini, fot. materialy projektantki. Sprzedaz tego kostiumu wsrosla ostatnio o 200%


Brak komentarzy: